Przez trening siłowy tracisz zakres ruchu?
Trening wpada regularnie, dieta na tip-top, siła rośnie, sylwetka też. Ale gdzieś z tyłu głowy zaczynasz czuć: barki mniej mobilne niż kiedyś, biodra sztywne, zakres w przysiadzie już nie taki jak na początku. I pojawia się pytanie: czy przez siłownię naprawdę można się „usztywnić”?
Nie jesteś pierwszy, który to zauważa. I nie, to nie jest wymysł trenerów od mobilności. To pytanie badają też naukowcy.
W jednej z analiz porównano dwie grupy mężczyzn:
- Zawodowych trójboistów, którzy startują w zawodach i trenują pod wynik,
- Regularnych trenujących rekreacyjnie, którzy ćwiczą siłowo, ale nie rywalizują.
Sprawdzono u nich nie tylko wyniki w przysiadzie i wyciskaniu, ale też aktywny zakres ruchu w barkach, biodrach i kolanach – czyli jak daleko możesz sięgnąć, bez wspomagania się z zewnątrz.
Wynik? Powerlifterzy byli mocniejsi – ale mniej mobilni
W porównaniu z rekreacyjnymi trenującymi, powerlifterzy mieli mniejszy zakres ruchu w:
- wyproście i odwiedzeniu barku (ruchy potrzebne np. przy wyciskaniu sztangi),
- zgięciu, wyproście i przywiedzeniu biodra (czyli głównie ruchy z przysiadu i martwego ciągu).
Ale to nie wszystko. Kiedy porównano wyniki siłowe (Wynik Wilks – czyli siła względem masy ciała) z zakresem ruchu, wyszło coś jeszcze ciekawszego:
👉 im mniejszy był zakres ruchu, tym wyższa była siła względna.
Czyli – przynajmniej w tej próbie – osoby mniej mobilne były… silniejsze.
Wśród samych trójboistów korelacja była jeszcze wyraźniejsza: mniejszy zakres w barkach, biodrach, kolanach = większa siła w przysiadzie i na ławce.
Co to właściwie oznacza?
Są dwie możliwe interpretacje:
1. Długotrwały trening siłowy może rzeczywiście ograniczać zakres ruchu
I to całkiem logiczne. Jeśli przez lata trenujesz tylko pod kątem siły w konkretnych wzorcach – a zakres ruchu w ćwiczeniach nie jest pełny – to ciało się do tego przystosowuje. Mięśnie, ścięgna i torebki stawowe „oszczędzają” to, czego nie używasz. To nie musi oznaczać kontuzji czy sztywności jak u starca – ale realnie możesz mieć mniej dostępnego ruchu tam, gdzie go nie rozwijasz.
2. A może to nie trening usztywnia – tylko silni ludzie już na starcie byli mniej mobilni?
Ta opcja też jest możliwa. Może po prostu osoby z ograniczonym zakresem w biodrach i barkach są naturalnie lepiej przystosowane do trójboju. Bo jeśli np. twoje biodra „kończą ruch” wcześniej, to przysiad zatrzymuje się szybciej – co może oznaczać krótszą drogę do pokonania i mniej energii do zużycia. A to w sporcie siłowym często działa na plus. Oczywiście o ile osiągasz wymaganą przepisami głębokość przysiadu.
Co ciekawe – autorzy badania mówią wprost: ta teoria raczej nie tłumaczy aż tak dużej różnicy w sile, jaką zaobserwowano. Więc choć „naturalna budowa” może mieć znaczenie, to raczej nie jest główną przyczyną.
Jak to pogodzić z innymi badaniami?
Bo z drugiej strony mamy przecież metaanalizę z 2021 roku, która przeanalizowała szereg badań w czasie (czyli tzw. badania podłużne), i jasno pokazała, że trening siłowy zwiększa zakres ruchu. I to w stopniu porównywalnym do klasycznego rozciągania statycznego.
Jak to możliwe?
Klucz tkwi w tym, jak trenujesz, a nie tylko czy trenujesz siłowo. W metaanalizie analizowano różne style treningu. W tym wiele programów opartych o pełny zakres ruchu (tzw. full ROM – full range of motion), kontrolowane tempo i technikę.
A zawodowi trójboiści? Oni często trenują w ograniczonym zakresie, skupiając się na konkretnych pozycjach, w których występuje maksymalne napięcie. Np. częściowy przysiad, wyciskanie do kostki/pinów czy skrócone ruchy w martwym ciągu. Ciało dostosowuje się do tego, co robisz najczęściej.
Innymi słowy: trening siłowy nie ogranicza zakresu ruchu sam z siebie. Ale zły trening – już tak.
To co z tym robić w praktyce?
Jeśli trenujesz siłowo dla zdrowia, sylwetki i sprawności – a nie pod zawody – to:
- Zadbaj o pełny zakres ruchu w kluczowych ćwiczeniach (pełen przysiad, pełen wyprost w wyciskaniu, zakres rozciągnięcia, żebyś mógł sztangą dotknąć klatki, pełna kontrola w martwym ciągu).
- Dodaj elementy aktywnej mobilności – nie chodzi o godziny stretchingu, tylko o świadome ruchy, które przypominają stawom, że mogą więcej (np. rotacje bioder i stawów ramiennych, wydłużona faza ekscentryczna ćwiczeń, praca nad odwiedzeniem w biodrze, zwiększania ruchomości stawu skokowego itp.)
- Obserwuj, co się dzieje z Twoim zakresem – jeśli zauważasz, że przysiad robi się coraz płytszy mimo braku bólu – to może nie tylko technika „siada”. Czas coś z tym zrobić.
Jeśli trenujesz wyczynowo, chcesz być jak najmocniejszy w jak najkrótszym ROM-ie – to inna sprawa. Ale jeśli chcesz wyglądać jak ktoś, kto ćwiczy – i czuć się przy tym dobrze – to zakres ruchu to nie fanaberia. To narzędzie.
Czy trening siłowy sprawia, że jesteś „sztywny”? Nie – sprawia, że wyglądasz dojebanie
Z całego tego badania najciekawszy wniosek jest taki:
👉 Długotrwały trening siłowy rzeczywiście może zmniejszać zakres ruchu w niektórych stawach.
Ale – i to jest ważne – nie dlatego, że robi z Ciebie sztywnego kloca.
Wielu ludzi myśli: „Dużo dźwigasz, to pewnie jesteś cały pospinany”.
A prawda jest taka, że masz mniej zakresu, bo masz więcej mięcha.
Tak, dokładnie. Masz mniejszy zakres ruchu, bo mięśnie zajmują więcej miejsca.
Ktoś z potężnymi udami będzie miał dużo mniejszy kąt zgięcia w kolanie, niż ktoś, kto nigdy nie trenował nóg.
Mięśnie = mniej miejsca do poruszania
Przykład? Bardzo proszę:
- Masz wielkie bicepsy i przedramiona?
👉 Nie jesteś w stanie tak mocno zgiąć łokcia jak ktoś, kto ma chude ręce.
Ale nie dlatego, że jesteś „przykurczony” – po prostu Twoje mięśnie fizycznie się stykają, zanim staw dojdzie do maksymalnego ROM-u. - Zrób test wyprostu barku.
👉 Co czujesz? Większość zaawansowanych trenujących nie czuje rozciągania z przodu barku – tylko skurcz w okolicy łopatki. - Zrób test wyprostu biodra.
👉 Znowu – nie czujesz, że rozciąga się zginacz biodra. Po prostu pośladki już nie dają rady się mocniej spiąć.
To samo dotyczy odwiedzenia poziomego barku i przywiedzenia biodra – mięśnie są tak duże, że kończą ruch, zanim staw mechanicznie mógłby iść dalej.
Widziałeś też zapewne nie raz filmiki z kulturystami, którzy odbierając telefon prawą ręką, przystawiają go do lewego ucha, bo do prawego nie daliby rady sięgnąć?
Więcej mięśni = mniej zakresu = więcej siły
W praktyce? Wiele testów zakresu ruchu to tak naprawdę pośredni test umięśnienia. A masa mięśniowa to jeden z najlepszych predyktorów wyników siłowych.
💡 Czyli:
- Powerlifterzy mają mniejszy zakres ruchu w niektórych stawach
- …bo mają więcej mięśni
- …a więcej mięśni = większy potencjał do generowania siły
- Więc to nie „sztywność” im pomaga – tylko ich napakowana sylwetka
I właśnie dlatego korelacja między małym ROM-em a dobrym wynikiem w trójboju nie wynika z braku mobilności. Tylko z dużej masy mięśniowej.
A co z kobietami i badaniami, które mówią, że trening zwiększa zakres ruchu?
No właśnie – na pierwszy rzut oka to wszystko może się wydawać sprzeczne. Ale tylko pozornie.
👉 Ci sami badacze, którzy zauważyli mniejsze zakresy ruchu u powerlifterów, nie znaleźli tej różnicy u kobiet.
Zarówno zawodniczki trójboju, jak i trenujące rekreacyjnie kobiety miały podobny zakres ruchu.
Dlaczego?
Bo choć kobiety mogą przyrastać siłowo i hipertroficznie w podobnym tempie jak mężczyźni, to nie osiągają takiej samej masy mięśniowej bezwzględnie.
Więc ich mięśnie nie są jeszcze na tyle duże, żeby fizycznie ograniczać ruch w stawach.
A co z badaniami, które pokazują, że trening siłowy zwiększa zakres ruchu?
To też prawda – ale znowu, kontekst jest kluczowy.
- Większość badań w tej meta-analizie dotyczyła osób nietrenujących.
- Jeśli ktoś wcześniej nie ćwiczył, to trening siłowy poprawia elastyczność tkanek i zwiększa zakres ruchu.
💡 Ale potem pojawia się efekt „odwrócenia”:
Na początku – rośnie ROM, bo mięśnie i ścięgna stają się bardziej elastyczne.
Później – ROM się skraca, bo mięśnie są już tak duże, że ograniczają ruch przez swoją objętość.
I tu ważne: ten efekt najbardziej widać w testach aktywnego zakresu ruchu. Czyli wtedy, gdy sam napinasz mięśnie, żeby wykonać ruch.
Dlaczego?
Bo skurczone mięśnie są twardsze, mniej „ściśliwe” – więc szybciej kończą zakres ruchu.
W testach pasywnych (gdy ktoś cię porusza), te różnice pewnie byłyby mniejsze.
Czy to na pewno przez mięśnie?
Oczywiście – można mieć inne hipotezy.
- Może powerlifterzy mają za sobą kontuzje barków, które ograniczają im ROM?
- Może długotrwały trening najpierw zwiększa elastyczność, a potem ją… zmniejsza?
Teoria z kontuzjami brzmi ciekawie – ale wtedy musielibyśmy zakładać, że kontuzje pomagają w osiąganiu lepszych wyników, co brzmi mocno naciąganie.
Druga teoria też nie ma sensownego mechanizmu wyjaśniającego „odwrócenie” efektu.
Podsumowując
Najbardziej sensowne wyjaśnienie na dziś jest proste:
👉 Powerlifterzy, którzy mają więcej mięśni, są też zazwyczaj silniejsi.
👉 A większa masa mięśniowa = mniejszy zakres ruchu w niektórych stawach.
👉 Nie przez „sztywność”, tylko przez rozmiar i twardość tkanek w czasie skurczu.
Czyli: jesteś silniejszy, bo jesteś bardziej napakowany – i przez to masz trochę mniej zakresu ruchu. Proste.
